poniedziałek, 24 czerwca 2013

Urodzinowo u Matiny...

Witajcie :) Dzisiaj króciutki post urodzinowy. Znowu jestem starsza, niestety. Zobaczcie jaki dostałam tort od mamy. Kokosowo - porzeczkowy! Kocham kokos. Niebo w gębie. Cudo. Musiałam się pochwalić. :)
 
 
Piękny, prawda?
Miłego wieczoru życzę. Pozdrawiam - Magda :)

wtorek, 18 czerwca 2013

Leniwy wtorek i róże.

Witajcie! W końcu mamy lato i upały, a już myślałam, że w tym roku nie będzie żaru lejącego się z nieba i leniwego wylegiwania się na słońcu nad wodą. Korzystając z wolnego dnia miałyśmy z mamą zamiar spędzić cały dzień w ogrodzie. Naznosiłyśmy kocyków, poduszek, obrusików i.... Z wrażenia zapomniałyśmy zrobić zdjęcia :) Hi hi... Następnym razem zrobię kilka fotek i pokażę Wam nasze legowisko pod magnolią usłane poduchami :) Rozłożyłyśmy się na kocyku, ptaszki śpiewały, woda w stawie pluskała. Żyć nie umierać. Ale było tak duszno i gorąco, że po niecałej godzinie biegusiem uciekłyśmy do domu robić zimny, pyszny koktajl z truskawek na ochłodę. Nasz ogród przemienił się w istny busz, zieleń jest tak bujna, że można się zgubić. A w tej zieleni pełno kolorowych kwiatków. W tym roku kwiaty są wyjątkowo urodziwe i obfite, mówi się, że jest to rok kwiatów. W zeszłym roku mieliśmy mnóstwo owoców i warzyw, w tym mamy pełno kwiatów. Coś za coś... Trochę poleniuchowałyśmy i za chwilę w oddali zaczęła rozrabiać pani BURZA. I nie pozostało nic jak zbierać ten cały majdan i uciekać do domu. Na szczęście była dla naszej okolicy łaskawa i nawet dużo nie popadało. A zanim zaczęło padać napstrykałam kilka zdjęć naszym różyczkom. Są śliczne, urocze i koooocham je wszystkie. :)

Orzeźwiająca woda z cytryną, miętą i melisą. W sam raz na upały.

Truskawki z serkiem Mascarpone. Pierwszy raz tak jadłam i było pysznie. :)
Truskawkowy koktajl z lodami :)

Podaję przepis na ten koktajl, my robimy tak:

Do malaksera wrzucamy 2-3 garści truskawek, wrzucamy dwie Śnieżynki śmietankowe (bez wafla :)), trochę cukru do smaku i zalewamy mlekiem. Miksujemy i gotowe! Gęsty i pyszniutki. Mniam!

Relaksujący dźwięk wody, a w oddali budynek szkoły podstawowej do której chodziłam :)

 
W maleńkiej róży kochał się
Książę na jednej z wielu gwiazd
Nie widział przedtem innych róż,
Kiedy w daleki poszedł świat.
Na ziemi zwątpił w miłość swą
Tę najpiękniejszą z wszystkich snów
Bo jak miał w jednej kochać się
Gdy ujrzał park z tysiącem róż...
 
 
Chińska róża




 






To by było na tyle. Dobrej nocy życzę.
Z pozdrowieniami - Magda :)

wtorek, 11 czerwca 2013

Nowy nabytek.

Witajcie! Miałam pisać częściej, ale jakoś mi to nie wychodzi. Brak wystarczającej ilości czasu mi na to nie pozwala. Ale raz na tydzień chyba dam radę :)
W końcu przestało padać. Ja mam nadzieję, że ta pogoda się utrzyma trochę dłużej, bo chciałabym trochę poprzebywać w ogrodzie. Nie byłam tam już bardzo długo, aż boję się ujrzeć te nasze warzywa. Czy tam w ogóle coś zostało? To jest pytanie. Z tego co wiem to jedynie szpinak przetrwał najazd ślimaków i tony wody. Zobaczę jutro, jak nie utonę :)

Jakiś czas temu wspominałam w poście, że udało mi się kupić porcelanę w polne kwiaty w bardzo niskiej cenie. Dzisiaj w końcu mam okazję ją zaprezentować. :)

Niemiecka porcelana 'Stadtlengsfeld'.

Zdjęcia niestety nie oddają w pełni urody zestawu. A jest naprawdę ładna. :)


A w kuchni w tym tygodniu króluje rabarbar i truskawki, oczywiście kupne z wiadomych przyczyn.
Ciasta, kompoty, koktajle... :) Tylko słońca do szczęścia brakuje.

Rabarbar zasypany cukrem. Czeka na ciasto :)

Nasza skromna kolekcja emaliowanych kanek na mleko. Jeszcze z czasów mojego dzieciństwa :)
Makatka, którą wyhaftowała moja mama.

Rumianek prosto z pola.



Pyszne ciasto z rabarbarem. Znikło w mgnieniu oka :)

I to by było tyle na dzisiaj :) Dobrej nocy życzę!
Z pozdrowieniami - Magda

środa, 5 czerwca 2013

Babcine kwadraty...

Witajcie! Pogoda w dalszym ciągu nas niestety nie rozpieszcza. Zimno, mokro... Zresztą same widzicie jak to jest. Samopoczucie ostatnimi czasy u mnie też kiepskie. Na szczęście wzięłam się w końcu w garść i rzuciłam się w wir porządków. Tak mnie wciągnęło, że nawet firanki poprane :) Od razu się humor poprawił. Wróciły mi chęci do tworzenia. Znowu złapałam za szydełko i nie umiem się oderwać. Mówię Wam to jest nałóg. Ciągle szukam w internecie inspiracji i moja lista rzeczy do zrobienia wydłuża się z dnia na dzień. Co spotkam jakiś ciekawy schemat na "kwadrat", kwiatek, trójkąt... to muszę go wypróbować :) A potem kombinuję co by z tego stworzyć. Mój kocyk na razie sobie "odpoczywa" z powodu braku wełny, którą trudno mi zdobyć. Ale mam nadzieję, że już wkrótce zacznę dalej nad nim pracować i niebawem go ukończę. Teraz szydełkujemy z mamą inny pled. Kolorowy, że hej! :) Dostałyśmy ostatnio trzy reklamówki resztek wełny po mojej babci i właśnie z niej powstaje kolejny projekt. Jeszcze tylko parę kwadratów i gotowe. Wymarzony kocyk na piknik. Tylko żeby lato nas przypadkiem nie ominęło, tak jak uczyniła to wiosna.
Oto on:





 
 
Trochę wełny jeszcze zostało, więc z godziny na godzinę rodzą się kolejne kwadraty. Już nie mogę się doczekać finish'u :) Bedzię kolorowy, ciężki i ciepły. Już teraz ten pozszywany fragment waży dobry kilogram.

Kilka dni temu dostałam paczuszkę z wełną. To taki mój skromny zapas na moje "widzimisię" :)
Za parę dni przyjdzie kolejna dostawa do projektu torebka. Na razie nic więcej nie zdradzę.

Włóczka 'Elian klasik'

Pogoda człowieka dobija, więc trzeba sobie uprzyjemniać życie. Marzą mi się Hawaje nie od dzisiaj, więc i na stół powędrowała a'la hawajska potrawa. W roli głównej oczywiście kurczak i ANANAS :)
Następnym razem planuję spróbować przyrządzić coś z prawdziwej hawajskiej kuchni. Może coś z tego wyjdzie. Ale smaku żadnej kuchni świata nigdy w życiu nie uda się podrobić. Trzeba zajadać się na miejscu :)

Makaron po hawajsku


MAKARON PO HAWAJSKU
 
Składniki:
  • 1 kostka drobiowa
  • 500 g makaronu 'rurki'
  • 500 g filetu z kurczaka
  • 100 g pora
  • 2 papryki
  • 2 łyżki oleju
  • puszka ananasa
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
 
Makaron ugotuj w wodzie z dodatkiem rosołu drobiowego. Mięso pokrój w paski.  Por i papryki oczyść i pokrój w paski.  Mięso i warzywa podsmaż na patelni na rozgrzanym oleju przez ok. 5 min.  Ananasy odsącz z zalewy, pokrój. Makaron połącz z mięsem i warzywami. Dodaj ananasy i mąkę ziemniaczaną rozprowadzoną w 8 łyżkach zalewy z ananasów, zagotuj. Dopraw pieprzem. Makaron podawaj od razu po przygotowaniu.
 
                                                                     
                                                 Smacznego!
 
 
Stwierdziłam dzisiaj, że muszę częściej pisać, bo mam spore zaległości w blogowaniu :) W głowie roji mi się multum pomysłów na posty. Tak że postaram się tutaj częściej zaglądać.
 
Już nie wiem które z moich drogich obserwatorek witałam (i czy wogóle), więc witam Was wszystkie po kolei. Witajcie: zAgatkowa, magin, Dom withLove, Kirschen, Anuszka, milka, Wygnanko, Varla Lee, Radziejowe Zacisze, Dorota von Cologne, Sviloprejka, Dominika L. i witchqueen. Cieszę się, że ze mną jesteście. Dziękuję. :)
 
Pozdrawiam cieplutko - Magda.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...