czwartek, 21 sierpnia 2014

Lato pod znakiem podróży... # 2

Witam!
 
Wracam z nową porcją zdjęć z Holandii. I od razu na wstępie mówię, że to nie koniec... :)
Troszkę mi się tego nazbierało, a szkoda by było coś pominąć. Zdjęcia te i tak już przeszły dwuetapową selekcję, bo naprawdę trudno wybrać mi kilka... Mają dla mnie wartość sentymentalną. Z czystym sumieniem mogę tak o nich powiedzieć :)
 
Zapraszam na dalszy ciąg fotorelacji z Callantsogu:
 
Przed Wami zdjęcia z najcudowniejszego zachodu słońca jaki miałam okazję w życiu zobaczyć...
Żal było odchodzić.
 
 
 
 
 
  
 
 
W drodze do morza za każdym razem napotykałyśmy stadko dzikich kaczuszek, które dumnie nam pozowały do zdjęć.
 
  
A to wspominana droga do morza. Za tymi górami rozpościera się cudowny widok... Piękne zachody, szum fal...
 
                        Osiedle domków letniskowych dwa kroki od plaży. Żyć nie umierać... :)
 
  
 Panorama na miasteczko...
 

 
 I widoczek... Rower musiał być! :)
 
 
 
 
 Na dziś to by było tyle... Zapraszam na kolejną, trzecią odsłonę za kilka dni.
Pozdrawiam i cudownego dnia życzę.
 
Magda
 
 
 
 
 
 

4 komentarze:

  1. Nie ukrywam - chciałoby się zamieszkać w jednym z takich domków letniskowych. To by było spełnienie marzeń. :) Holandia jest piękna. Ja też byłam nią zachwycona. Ciekawe czy również bardzo a nawet bardziej pokochałabym Skandynawię? Fajnie by było się tam wybrać choć raz. :) Buziaki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym sobie taki domek własnymi rękoma wybudowała i jeździła tam na urlop :) Albo jeszcze lepiej... kupiłabym sobie dom na kółkach! Takie mam marzenie :) A Skandynawia? Owszem. Jak najbardziej figuruje również na mojej liście rzeczy niespełnionych... Pozdrawiam.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...