19 kwietnia

Kwiecień plecień i zima...



Pomyślałam sobie: Nie, no przecież oni żartują! Chociaż, w sumie Prima Aprilis już było jakiś czas temu... Ale nie, to przecież niemożliwe! A jednak! Prognozy pogody czasami się sprawdzają. A szkoda, bo w tym wypadku mogliby się pomylić... Przez całą zimę nie było u nas śnieżycy tego kalibru, przyszła wiosna i z nieba lecą płatki wielkości kciuka, czasem nawet pięści. Widok nawet ładny, ale sytuacja nieco przerażająca. No bo jak? Teraz? Kiedy wszystko kwitnie, zawija owoce, ptactwo się rozmnaża - a tu bach! temperatura na termometrze na minusie. Na szczęście cały ten biały bajzel powoli się rozpuszcza i znów oczom ukazuje się zieleń i kolory. Mam na to dowody, bo gdy tylko przestało sypać, narzuciłam pierwszą lepszą kurtkę i pognałam do ogrodu sprawdzić, czy coś się uratowało, przy okazji pstryknęłam kilka zdjęć. I stwierdzam, że na chwilę obecną źle to nie wygląda, ale myślę, że roślinki przeżyły szok termiczny i wszystko się dopiero okaże niestety... Najbardziej żal mi tulipanków, bo biedne dopiero co zaczęły się rozbijać, a tu taka niespodzianka. Na zmiany biegałyśmy z mamą do ogrodu oglądać, które z nich się już otwarły, a na które trzeba jeszcze poczekać, żeby sobie oczy nacieszyć... A teraz miejmy nadzieję, że jeszcze się nimi nacieszymy...



 
 
 
 

Tak, tak! Jestem! Wróciłam. Mam nadzieję, że wena mnie nie opuści i troszkę tu posiedzę :) Gdzieś tam z tyłu głowy mam kilka pomysłów na paplanie, a jak nie to poopowiadam znów o pogodzie :) Mam nadzieję, że chociaż ona będzie dla nas trochę bardziej łaskawa w najbliższych dniach. Byłoby cudownie znów móc pójść z kawką do ogrodu, wystawić buzię do słońca i rozkoszować się śpiewem ptaków, które teraz pochowały dupki gdzie popadnie... To by było na tyle. Słowem wstępu, po bardzo długiej nieobecności. Mam nadzieję, że wpadniecie od czasu do czasu w odwiedziny...

 Pozdrawiam!
 
Magda


1 komentarz:

  1. Jasne, że wpadniemy!!!
    U ciebie już lilak kwitnie?? WOW!!!
    Wracaj Madziu! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 U matiny , Blogger